Poczytaj / Katechezy siostry Katarzyny
Abba, Tatusiu! Ja dziś wołam Ciebie. Wiem, że mnie słyszysz - kochany Ojcze w niebie!
Skarby Drogie! – tak postanowiłam zwrócić się do Was, Kochane Dzieci, w tej czerwcowej katechezie ze względu na słowa bł. Edmunda Bojanowskiego – opiekuna dzieci, który mówił, że jesteście najdroższym skarbem Chrystusa Pana. Czy zastanawiałyście się kiedyś nad wyróżnieniem, jakie otrzymali wasi rówieśnicy od samego Jezusa?

W Ewangelii możemy przeczytać takie słowa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im, do takich bowiem należy królestwo Boże” /Łk 18, 16/, a w innym miejscu, gdy uczniowie pytali, kto jest najważniejszy w ich grupie, kto jest najbliżej nieba, Pan Jezus wziął dziecko, postawił przed nimi jako wzór i powiedział: „…jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim” /Mt 18, 3–5/. To było najzwyklejsze na świecie dziecko, niczym się nie wyróżniało! Na pewno było przyzwyczajone do pracy i posłuszeństwa.
Może się wam to wyda dziwne lub niesprawiedliwe, ale w czasach Jezusa dzieci nie
miały tylu wygód i możliwości, ile wy posiadacie. Nikt się nie zastanawiał nad tym, czy wystarczająco długo się bawiły, czy nie są zmęczone. Zawsze musiały czekać na swoją kolej, czyli najczęściej na ostatnie miejsce. Nikt nie słuchał ich zdania i nie doceniał ich pracy, a tu nagle taka niespodzianka! Sam Jezus Nauczyciel z Nazaretu, podziwiany i szanowany przez wielu dorosłych widzi to wszystko: zmęczenie i pracę, posłuszeństwo i to skromne ostatnie miejsce, i wyróżnia dziecko przed dorosłymi mężczyznami! To tak, jakby Jezus podniósł je na pierwsze miejsce, aby wszyscy zobaczyli i docenili taką postawę! To dziecko, samo w sobie, jest niezwykle cenne w Jego kochających oczach. Ma wartość nieba! Taka jest również prawda o każdym z nas! Również dziś są takie kraje, gdzie dzieci cierpią z różnych powodów, są samotne i nikt się z nimi nie liczy, ale Jezus na pewno o nich pamięta i my też powinniśmy w naszej modlitwie i wzajemnej pomocy. Chociaż jesteście dziećmi, możecie uczynić wiele dobra!
Wspomniany już bł. Edmund wiele lat poświęcił służbie dzieciom często powtarzał, że właśnie od nich można uczyć się prostoty, szczerości i pokory. Postawą dzieci przypominają nam, dorosłym, że wszyscy jesteśmy dziećmi Dobrego Boga i nie poradzimy sobie bez Jego miłości i opieki. Bóg jako kochający Tato chce być kochany. My wszyscy jesteśmy w tym do Niego podobni! Potrzebujemy miłości jak powietrza i potrafi my szczerze nią obdarować, a wy, Kochane Skarby, najlepiej o tym przypominacie. Dziękuję Wam za każdy uśmiech, gest miłości i radosnej pomocy, jakimi ozdabiacie ten świat, i proszę, abyście zadawały sobie czasem ważne pytanie:
Autor: Przygotowała siostra Katarzyna Król, BDNP - Służebniczka Dębicka
| Ilość komentarzy: [0] | dodaj opinie/oceń |
||
| krótki opis | pełny opis | chronologicznie | według tematów |
|---|---|---|---|




















