WydawnictwoPrenumerataKontakt
 

Poczytaj / Katechezy siostry Katarzyny

Listopadowe zamyślenia zbliżają pokolennia, czyli o dzieciństwie, kolanach Dziadka i opowiadanicah Babci...

W minione wakacje weszłam do pokoju mojej Babci. Ze zdjęcia na szafie spoglądała na mnie ładna, młoda dziewczyna ze swoim mężem. To byli moi Dziadkowie – dostojni i spokojni na czarno-białej fotografii. Pokój Babci, niby ten sam, ale… od kiedy przeprowadziła się do Nieba – już inny – pusty! Chociaż wiem, że teraz jest szczęśliwa, to brakuje mi czasem Jej niebieskich oczu, zmarszczek, uśmiechu i opowiadań.

 

Kiedy byłam mała, dziadek Andrzej brał mnie na kolana i opowiadał, jak to było na wojnie, kiedy z innymi żołnierzami walczył na Monte Cassino, a potem był w Anglii. Uczył mnie liczyć po włosku i powtarzał kilka słów, które zapamiętał. Często był zamyślony, a Babcia? – Ona zawsze dużo pracowała, mało mówiła, dopiero kiedy zaczęła chorować, więcej odpoczywać, opowiadała o wielu niesamowitych wydarzeniach ze swojego życia.

 

O tym, jak chciała iść do szkoły, a w trudnych czasach po I wojnie światowej nie mogła i skończyła tylko 3 klasy, a potem razem ze swoimi siostrami musiała pracować, by pomoc swojej mamie. Opowiadała, jak tęskniła za siostrami, które musiały wyjechać do Krakowa na służbę do bogatych ludzi. Najtrudniejsza była młodość, przeżywana podczas II wojny światowej. Musiała opuścić dom i wyjechać do Niemiec do pracy, sama wśród obcych ludzi, nie znając żadnego słowa po niemiecku.

 

Na szczęście gospodarze byli bardzo dobrzy i po wojnie wróciła do Polski, do domu. Poznała Dziadka – przystojnego żołnierza, który zamiast walki chciał piec dla ludzi pyszny, codzienny chleb. Potem były kolejne lata radości i trosk, przeżywanych razem, narodziny dzieci (to znaczy mojej cioci i mamy) i przeprowadzka z gór na Sądecczyznę…

 

Zawsze słuchałam tych opowiadań Babci ze zdumieniem – Ona też była kiedyś mała, czasem się bała, miała szalone, dziecięce pomysły, też się śmiała i płakała… jak każde z nas! Nie zawsze Babcia miała siwe włosy!

 

Przy okazji świąt, kiedy cała Rodzina zbierała się razem, zawsze było dużo wspomnień i śmiechu, a czasem zadumania i tęsknoty za kimś,kogo nie było z nam…

 

Autor: Przygotowała siostra Katarzyna Król, BDNP - Służebniczka Dębicka



 
Ilość komentarzy: [0] dodaj opinie/oceń

krótki opis pełny opis chronologicznie według tematów