Poczytaj / Wiersze
Chciałem... chciałem... chciałem...
Chciałem być posłuszny i nie byłem wcale;
chciałem pokój sprzątnąć super – doskonale,
a zrobił się z tego bałagan straszliwy…
(dobrze, Panie Jezu, że jesteś cierpliwy!)
Chciałem pomóc Babci – nie zdążyłem z rana;
chciałem jeść uważnie – na obrusie plama!
Chciałem tyle rzeczy naprawić i zmienić…
(tylko Ty, mój Boże, umiesz to docenić).
Chciałem, chciałem, chciałem…
Nic nie wyszło z tego,
więc strzeż mnie, o Jezu – ucznia niezdolnego,
żebym był wytrwały w tym, co postanowię,
bym zawsze odróżnił złą i dobrą drogę,
bym się nie opierał jak osioł, jak cielę…
Ty, Jezu, bądź moich dróg Nauczycielem.


Autor: Napisała Małgorzata Nawrocka
| Ilość komentarzy: [0] | dodaj opinie/oceń |
||
| krótki opis | pełny opis | chronologicznie | według tematów |
|---|---|---|---|




















