Poczytaj / Wiersze
Lis przechera
W przytulnych salach pięknego domu
kilku przyjaciół, tak po kryjomu,
raz urządziło przemiłe party.
W programie: mecze, chipsy i karty.
Bardzo porządnie przyszedł ubrany
lisek, przecherą dotychczas zwany,
przystojny, ale nie przemądrzały,
godny – przysięgam – najwyższej chwały.

Różne przeżycia go przemieniły
i całe życie tak wywróciły,
że wnet się przechrzcił, sprzedał ubrania,
przestał uchodzić również za drania.
Co na to inni? Stwierdzam z przykrością:
zmiana się stała niezgody kością,
choć jednocześnie, przyznać to trzeba,
lis zmierza drogą prosto do nieba.
Zmądrzał czy dojrzał? To bez znaczenia,
byle nie przestał słuchać sumienia,
nie lekceważył przestróg swej matki
i nie przebierał się w cudze szatki.
Autor: Napisała Joanna Myślińska
| Ilość komentarzy: [0] | dodaj opinie/oceń |
||
| krótki opis | pełny opis | chronologicznie | według tematów |
|---|---|---|---|




















